W ciemności

Drugim obejrzanym podczas mojego pobytu w Polsce filmem był „W ciemności”. Wiedziałam, że Holland i że Oskara nie dostał, nic więcej.
– Dobra, o czym to właściwie jest? – spytałam kontrolnie.
– No wiadomo – jak chcesz Oskara dostać, to o małej żydowskiej dziewczynce ukrywającej się podczas wojny w kanałach – rzekł szwagier. Zachichotałam, po czym błyskawicznie przestałam się śmiać, uświadomiwszy sobie, że on chyba jednak nie żartuje.
– Żartujesz, prawda? PRAWDA?! – zażądałam gwałtownie potwierdzenia. Nie otrzymałam. Zagroziłam, że to jest znęcanie się nad niewinnym człowiekiem i że będą mnie reanimować, po czym obejrzałam film z dużą satysfakcją, zwłaszcza kiedy się zorientowałam, że to na podstawie „Dziewczynki w zielonym sweterku” Krystyny Chiger. Oczywiście temat znowu nie jest sympatyczny, ale życie w kanałach pokazane jest znakomicie, a ogólna wymowa jest zaskakująco pozytywna. Więckiewicz okazał się bardzo dobrym aktorem, do czego przedtem jakoś nie byłam ostatecznie przekonana. Dobrze, że zachowuje się pamięć o takich ludziach jak Leopold Socha, choć w trakcie oglądania kilkakrotnie żądałam, żeby następnym filmem była jakaś komedia. Możliwie śmieszna.
– Wiesz, nie jest łatwo znaleźć dobrą komedię polską – delikatnie wyjaśnił mi szwagier, z którym już wcześniej zostało ustalone, że „Kac Wawa” nie, nie, nie i NIE, pod żadnym pozorem.
– Wiem. Nie musi zaraz być polska, może być z Bangladeszu! – wrzasnęłam.
Ale „W ciemności” to naprawdę bardzo dobry film, chociaż niekoniecznie polecam oglądanie go zaraz po „Róży”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s