Portal zdobiony posągami

Nie jestem bynajmniej nowicjuszką, jeśli o Huberatha chodzi, lecz przyznaję, że „Portal zdobiony posągami” sprawiał mi na początku dużo trudności. Spodziewałam się podświadomie czegoś równie zapierającego dech, co „Vatran Auraio”, tymczasem to zupełnie odmienna książka. Długo irytowały mnie manieryzmy w narracji, i miałam je nawet za błąd redaktorski, zanim do mnie nie dotarło, że to celowe. Trudno jest wejść w ten świat przedstawiony (na początku mrocznie i opresyjnie, typowo dla tego autora), ale kiedy się to już uda, rzecz wciąga i nagradza wytrwałego czytelnika. Nie zdradzę wielkiego sekretu pisząc, że inspiracją Huberatha była Boska Komedia. Główny bohater, Ioanneos, jest pozornie na konferencji dla historyków sztuki, w odosobnionym ośrodku. Miejscem tym rządzą dziwaczne reguły, i początkowa bierna ich akceptacja przez Ioanneosa jest wyjątkowo irytująca dla czytelnika, potem jednak akcja nabiera rozmachu. Pojawia się coraz więcej nawiązań do epoki renesansu. W pewnym momencie zabrałam się za guglanie obrazów i nazwisk, odkrywając malarstwo Signorellego, autora fresków w Orvieto. Bogactwo wyobraźni Huberatha raz jeszcze mnie zadziwiło. To książka niezwykła, niesłychanie poetyczna i malarska.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s