Romansowo

Mogą Państwo spać spokojnie. Na razie moje plany zdeklasowania Levy’ego spełzają na niczym, ponieważ najdalej przy drugim zdaniu mojego nowego kultowego romansu zaczynam się tak śmiać, że nie jestem w stanie nijak ciągnąć dalej. Facet musi mieć na to jakąś metodę, ale nie mam pojęcia jaką, poza tym, że skuteczną.

Pozostałam natomiast w temacie romansowym oglądając Luhrmanna „Romeo i Julię”, co za absolutnie nadzwyczajny film. Byłam zachwycona. Bardzo dobry scenariusz, swoją drogą. I proszę bardzo, już Szekspir, kimkolwiek był, wiedział, że należy pisać o miłości i śmierci, i to się zawsze sprzeda, nawet te bagatela parę stuleci później.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s