I jeszcze o Władcy Pierścieni

A tak à propos to już w wieku lat dwunastu uważałam, że wszyscy ci tacy przemądrzy czarodziejowie i elfowie jakoś dziwnie nie wpadli na to, żeby Pierścień dać od razu Samowi. On by go wziął w swą silną ogrodniczą dłoń, poszedł prosto do Mordoru, wrzucił gdzie trzeba, po drodze wszelkich wrogów zabijał bez zbędnego gadania, i nie odczuwał najmniejszej pokusy, żeby światem porządzić. O. I cała historia na nic.
 
Pamiętam też, że kompletnie nie rozumiałam Szarej Przystani. Wydawało mi się, że to metafora śmierci i okropnie mnie irytowało, że to takie zawoalowane jest. Że niby odpłynęli, I CO? Za każdą kolejną lekturą dochodziłam do tego miejsca, i się denerwowałam. Nie pamiętam, kiedy mi przeszło (hm, niewykluczone, że nigdy, aczkolwiek teraz już lepiej interpretuję metaforę).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s