Sezon burz

Rzekłam najpierw, że poczekam z kupnem „Sezonu burz”, aż mnie ktoś zapewni, że tam napisane jest coś więcej niż „wiedziałem, że to kupicie, bo nazywam się Sapkowski”, ale oczywiście nie wytrzymałam długo i kupiłam. Nie żałuję ani trochę, to jest Sapkowski wszystkomający: sprawną akcję ze zwrotami, intrygę jak się patrzy, białowłosego wiedźmina w szczytowej formie, rozterki tegoż wiedźmina, rudowłosą czarownicę, intrygujące postaci, Jaskra, oraz niepodrabialny styl mistrza z aluzjami do współczesności. Świetnie się czytało i bardzo chciałabym więcej, ciekawe czy jest na to jakaś szansa.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s