Osiecka

Jakoś w październiku trafiłam zupełnie przypadkiem na rozmowę w TV Polonia z Danielem i Agatą Passentami, mówili o mającym się właśnie ukazać Dzienniku Agnieszki Osieckiej z jej czasów nastoletnich. Zapaliłam się ogromnie do tej lektury: raz, że Osiecka, dwa, że dzienniki w ogóle często są pasjonujące. Miałam też jednak wątpliwości słysząc, że zaczęła pisać jako dziewięciolatka. Przywiozłam sobie ten tom z listopadowego pobytu w Polsce, i okazał się fascynujący. Tylko parę pierwszych stron pisała w wieku 9 lat, a potem to już rok 1949/1950, przyszła poetka ma 13-14 lat i jest sportowcem. Trenuje pływanie na Legii, jej nazwisko wspomina nawet Przegląd Sportowy. Pisze ze sporą dozą nastoletniej egzaltacji, ale również z niewiarygodną w tym wieku samoświadomością. Filozofuje, analizuje swoje podejście do wiary, religii, polityki, nie wiem czy dziś znalazłoby się czternastolatków z takimi zainteresowaniami, a i dwudziestolatków nie jestem pewna. Flirtuje zawzięcie z trzema kolegami naraz, zakochuje się bez wzajemności, i na chłodno obserwuje rozpadające małżeństwo swoich rodziców (Wiktor Osiecki za chwilę rozwiedzie się, żeby poślubić Józefinę Pellegrini). Na kartach dziennika powraca postanowienie, że Agnieszka tak nie chce, chce żyć ciekawie, barwnie, zakochiwać się intensywnie, ale nigdy od tego nie uzależniać. Udało jej się, jak wiemy. Bardzo już bym chciała kolejne tomy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s