W sklepie

– Czy czegoś pani szuka? – spytał bardzo młody sprzedawca, widząc jak skanuję półki wzrokiem.
– Tak – zeznałam, za czym się mianowicie rozglądam.
– O, pani nie jest Francuzką – ucieszył się na to chłopak. – No French! – dodał na wszelki wypadek.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s