Pan Lodowego Ogrodu

Nie jestem w stanie już teraz sobie przypomnieć, dlaczego tyle czasu odmawiałam czytania Grzędowicza. Może dlatego, że wszyscy go czytali i chwalili, co było podejrzane, i uznałam, że musi się odleżeć. A potem wiadomo, człowiek zastanawia się milion razy „może ja bym w końcu przeczytała tego Grzędowicza” i nigdy nie jest to właściwy moment, i robi się jak z tą choinką z dowcipu. („Siedzimy z kumplami, pijemy piwko, upał, lipiec, przyjemnie, a żona jak nie zacznie marudzić ‚przeczytaj Grzędowicza wyrzuć choinkę, wyrzuć choinkę'”). Ale w końcu już podjęłam decyzję, już byłam w księgarni internetowej, już wkładałam do koszyka, kiedy koleżanka rzekła, że czwarty tom kiepski. Przecież nie będę zaczynać i się wciągać w trzy tomy, skoro czwarty kiepski..! Wyszłam z księgarni i zapomniałam o sprawie. Po czym byłam u przyjaciółki, gdzie „Pan Lodowego Ogrodu” skoczył na mnie z półki. Wzięłam do ręki, niech wiem, co tracę. Po dwóch stronach już wiedziałam, że przepadło, muszę to przeczytać. Zamarudziłam jeszcze „ale on umie pisać też zdania dłuższe niż dwa słowa?”, i przekartkowalam dalej. Umie.

Doskonałe jest zderzenie kultury technologicznej, ziemskiej nieco bardziej zaawansowanej niż nasza, z magicznym średniowieczem. Uzyskane to jest w sposób banalnie prosty, a przecież nie mogę sobie przypomnieć podobnej aranżacji. Kojarzy mi się ewentualnie jakiś Harrison ze Stalowym Szczurem, i tyle. Co nie znaczy, że reszta jest oryginalna. Dość przewidywalne klisze z Sapkowskiego, klasyczny rozwój akcji, nieco przegadany opis upadku imperium widziany oczami następcy tronu (a szkolenie Tygrysa żywcem zerżnięte z „Piaseczników” Martina, tu miałam poważnie za złe, można chociaż było puentę zmienić!). Ale napisane to jest naprawdę znakomicie, szczegóły przemyślane, wciąga niesłychanie, okraszone jest świetnym poczuciem humoru. W połowie pierwszego tomu już żałowałam, że nie kupiłam od razu wszystkich czterech.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s