Musée Grévin

Człowiek z prozopagnozją nie wybiera się z własnej woli do gabinetu figur woskowych, bo to mniej więcej jak niewidomy idący na pokaz fajerwerków, albo niedosłyszący do filharmonii. A kiedy jeszcze prozopagnozji towarzyszy zdecyowawana abnegacja w kwestii celebrytów, to już w ogóle nie ma sensu. Ale skoro dostałam bilety do muzeum Grévin, postanowiłam skorzystać, bo od dawna mnie intrygowało, czy te manekiny faktycznie przypominają ludzi. Na wejściu bardzo spodobało mi się wnętrze, a potem się okazało, że wizytę zaczyna się od przejścia przez Le Palais Des Mirages, skonstruowany w roku 1900 na Wystawę Światową. Jeśli kojarzycie z tą nazwą wieżę Eiffla, to słusznie, powstała na poprzednią taką Wystawę. Palais des Mirages został kupiony parę lat poźniej przez muzeum Grévin (działające od roku 1882) i eksploatowany jest do dzisiaj, a jest to po prostu niewielka sala stanowiąca kalejdoskop. Spektakl polega na chytrej manipulacji oświetleniem, i efekt jest co najmniej zaskakujący, a na pewno uroczy. Udało mi się na chwilę zapomnieć, że to tylko lustra i światło.

Potem już jest cała masa sztucznych ludzi. Ci nowsi (Hollande obok Obamy) faktycznie do złudzenia podobni do żywych, po starszych widać proweniencję. Mój syn szalał macając wszystkie figury, truchlałam ze strachu, że w końcu pomaca jakiegoś bardziej nieruchawego turystę, ale udało się uniknąć skandalu. Ucieszyłam się widząc Anne Roumanoff, którą kojarzę z występów komicznych, jeszcze bardziej z młodego Phila Collinsa za perkusją. Efektowne miejsce pod koniec mają Brad Pitt i Angelina, młody Johnny Hallyday stoi nieopodal skromnie w kącie. De Gaulle’owi ewidentnie ujęli wzrostu, może żeby nie onieśmielał zwiedzających? Fajnym pomysłem jest inscenizowana historia Francji w pigułce, ale przeleciałam przez ten dział jak burza, bez mała zasłaniając dziecku oczy, bo: Joaśka d’Arc na stosie, Marat zamordowany w wannie, Henryk IV w karocy, noc świętego Bartłomieja, epidemia dżumy, sąd nad Marią Antoniną, itd. A zdawało mi się, że to Polacy mieli burzliwą historię. Swoją drogą obejrzałabym takie muzeum na gruncie polskim, dlaczego nie ma? (Chyba że jest, a ja nie wiem.)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s