Strasznie mnie to bawi

Ksenobiolog Grx energicznym krokiem przemierzał korytarze statku kosmicznego S1. Druga bliźniacza jednostka oddalona w tej chwili o 150 tysięcy km nazywała się logicznie – S2. Niezbyt oryginalnie, ale takie nazewnictwo sprawdzało się od 20 tysięcy pokoleń. Grx wpadł do gabinetu kapitana.
– Szefie, ci z trzeciej planety zauważyli nas! – wykrzyknął z podnieceniem.
Kapitan podrapał się po głowie siódmą macką.
– Próbują nawiązać kontakt? – zapytał z zainteresowaniem.
– Szefie… – Grx przygarbił się. – Oni myślą, że jesteśmy planetami – powiedział z zakłopotaniem. – Dziewiątą i dziesiątą, to znaczy nie, ósmą i dziewiątą, bo dziewiąta już od jakiegoś czasu nie jest planetą… – pod badawczym spojrzeniem przełożonego zaplątał się i umilkł.
Kapitan oparł na blacie trzy macki i pochylił się do przodu.
– Młody, rozumiem, że to twoja pierwsza misja międzyukładowa – rzekł spokojnie – ale postaraj się zachować pewien poziom profesjonalizmu.
– Szefie! Kiedy to prawda! Sprawdziliśmy wszystko trzy razy, cały zespół, z doktorem Bdx na czele! Naprawdę, biorą nas za planety! A dziewiątą zdetronizowali już wcześniej!
Nieco później kapitan wydał rozkaz. Patrząc na oddalający się od nich układ planetarny z żółtym karłem w w centrum wymamrotał do siebie „Naprawdę, żeby istoty rozumne miały taki bałagan w swoim układzie słonecznym… przecież nikt w żadnym znanym wszechświecie nam by nie uwierzył!”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s