Mine vaganti

Fajny film widziałam, „Mine vaganti” Özpeteka mianowicie (francuski tytuł to „Le premier qui l’a dit”). Mieszkający w Rzymie Tomasso przyjeżdża na prowincję do domu rodzinnego na spęd, i wyznaje starszemu bratu, że jest gejem, na wieczór planuje swój coming out. Tylko że starszy brat go ubiegnie. Tomasso widząc reakcję niezwykle konserwatywnego ojca, który trafia do szpitala, nie odważy się już powiedzieć, że on też, i poczuje się zmuszony udawać, że interesuje go rodzinny biznes (fabryka makaronu). Trudno go winić, widzimy niemal namacalnie, jak wciąga go to rodzinne życie, i jak schodzi na dalszy plan ukochany, który pozostał w Rzymie. To są świetne strony filmu. Trudno zresztą też winić ojca, którego wizja synów nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, ale jest jedynym, co ma.

To rzecz o tym, że nie stwarzamy naszych dzieci, że tylko pomagamy (albo przeszkadzamy) im odkryć, kim są. I że warto walczyć o siebie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s