Rozumiem

W zeszłym roku miałam krótkotrwałą, ale dość intensywną depresję. Przy codziennych czynnościach typu mycie zębów łapałam się na rzeczowym rozmyślaniu, w jaki sposób się zabić. Większość mnie wiedziała, że wcale nie chce umierać, ale spora część mojego mózgu bardzo chciała przestać istnieć. Istnienie było nie do zniesienia, wiązało się z nieustannym wykonywaniem potwornie trudnych czynności takich jak oddychanie. Te części mnie zastanawiały się, czy lepiej będzie pozbawić życia także moje dziecko, czy zostawić go na świecie bez matki. Nigdy wtedy nie przyszło mi do głowy, że byłabym morderczynią, ja tylko chciałam dla niego jak najlepiej. Myśl o cierpieniu ukochanych osób nie zmieniała w żadnym calu moich pragnień: ja bym już tego nie musiała oglądać, a po opłakaniu byłoby im lepiej na świecie bez mnie.

Chodziłam do pracy, śmiałam się, funkcjonowałam. Gdybym się zabiła, 170 moich znajomych z fejsa i 40 współpracowników powiedziałoby „taka fajna, wesoła, spokojna, lubiąca swoją pracę i książki, nie rozumiemy co się stało, to niemożliwe”. Mam pracę, którą kocham, mam ludzi, których kocham, jestem zdrowa, dość młoda, nie mam problemów finansowych, mam dostęp do opieki zdrowotnej, jeżdżę na urlopy. Mając to wszystko, w pewnym momencie życia najbardziej na świecie chciałam już nie istnieć. Tylko obmyślenie sposobu było trudne.

Nie potrzebuję dużego wysiłku umysłowego, żeby sobie doskonale wyobrazić pokusę: jednym ruchem zaryglować drzwi, drugim ruchem pociągnąć za dźwignię, i skończyć życie robiąc to, co się kocha, tam wysoko. Błyskawicznie, bezboleśnie i nieodwracalnie przestać istnieć.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s