Meksykanka w Paryżu

– A wiesz, u mnie w firmie pracował jeden Meksykanin – przypomina mi się w rozmowie z przedstawicielką tej nacji. Marszczy brwi.
– Dobrze się zachowywał? – pyta surowo.
– Eee – mówię zaskoczona – oczywiście, bardzo miły i zdolny chłopak, firma pomag

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s