Lot

Świetny film widziałam, „Flight” („Lot”) Zemeckisa, z 2012. Zaczyna się od katastrofy lotniczej, pilotowi cudem udaje się posadzić na polu poważnie uszkodzoną maszynę, przeżywa 96 osób, 6 niestety ginie. Ponieważ są ofiary, musi być dochodzenie, i tutaj się zaczyna właściwa treść filmu. Pilot (Denzel Washington), skądinąd znakomity, był pod wpływem alkoholu i kokainy. Eksperci jednogłośnie stwierdzają, że nikt inny nie uratowałby tylu osób, wszyscy by zginęli. Pozostaje jednak wątpliwość: a może, gdyby był trzeźwy, nie zginąłby nikt? Poza tym nie miał prawa w tym stanie wsiadać za stery, to jasne. Oglądałam z zapartym tchem do ostatniej minuty, fantastycznie zagrany dramat. Ma oczywiście amerykańskie zakończenie, co nie przeszkadza, że wciąga i stawia istotne pytania.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s