Ameryka po kaWałku

Ameryka Wałkuskiego to fajny kraj, wiedziałam to już wcześniej, a teraz odkrywam na nowo w „Ameryce po kaWałku”, zbiorze dość krótkich tekstów o tym, co w tym kraju dobrego i co autor polubił przez 11 lat pobytu. Czasem się dziwię, jak kiedy opisuje możliwość ręcznego skanowania cen produktów w sklepie przez klienta, co robię z dużym zadowoleniem (o ile skaner się nie rozładuje w połowie zakupów) od chyba trzech lat w Auchanie, ale w Polsce tego rozwiązania nadal nie ma. Oraz mój koszyk co pewien czas wyrywkowo kontrolują, Wałkuski twierdzi, że w Stanach nie. Jest tu o samochodach z automatyczną skrzynią biegów, wszystkim, co w Ameryce największe, Florydzie, nieustającym optymizmie i uśmiechu, oraz o skokach na bank. W Stanach są one codziennością, ale nie wszyscy rabusie wykazują się nawet szczątkową inteligencją. Jest tu też o amerykańskim uwielbieniu dla indywidualizmu, co rzuciło mi nagle trochę światła na ich ulubione w literaturze i filmach podejście „oni są wszyscy tacy dziwni, ale to TACY DZIWNI, ale akceptujemy to bez zastrzeżeń”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s