Się kręci

Wierzę, że osobnik, który mi zajechał drogę, gdy on skręcał, a ja jechałam ścieżką rowerową prosto, chciał dobrze, przekonany był, że zdąży, w końcu dopiero co ruszyłam spod świateł. Zresztą miał rację: zdążył – kosztem tego, że bardzo gwałtownie nacisnęłam na oba hamulce ze świeżymi klockami, rower stanął w miejscu dęba, ja zeskoczyłam, rower się przewrócił. Podniosłam i zeszłam na bok, nawet nie bardzo przestraszona, a po chwili odkryłam, że tylne koło przestało spełniać swą podstawową funkcję. Blokował je hamulec. Rozpięłam hamulec, co nic nie pomogło. Dotarło do mnie, że koło jest scentrowane. Dowlokłam pojazd na pobliski przystanek, pozostawiłam go tam samotnie, i udałam się do pracy, co wymagało ode mnie przejścia 2 km od przystanku docelowego do biura. Nie chodzę pieszo, od kiedy w sierpniu popsuło mi się kolano. Zrozumiawszy jednak powagę sytuacji nie przeszkadzało nadmiernie.

W pracy pracowałam, po czym w ulewnym deszczu wróciłam 2 km na przystanek. Przestało padać, kiedy tylko nań doszłam. Dojechałam do miejsca pozostawienia roweru, zataszczyłam mokry pojazd na przystanek. Następowała jedna z dwóch bardzo delikatnych części planu. Należało przekonać kierowcę autobusu, aby wpuścił rower.
– Proszę pani, ja bym panią wpuścił, ale nie ma miejsca, niech pani zobaczy sama – kierowca wychylił się z szoferki. Faktycznie, tłumu nie było, ale ludzie stali.
– Widzę, oczywiście – stropiłam się.
– A daleko pani jedzie? Jak się ludzie zgodzą, niech pani wsiada – machnął ręką. Nie spodziewałam się cudu, sama bym się nie wpuściła.
– Przepraszam bardzo, mogłabym wsiąść z rowerem? Uszkodzony, wypadek… – zapytałam jednak odważnie. Ludzie rozstąpili się jak Morze Czerwone przed Mojżeszem, umieściłam się w autobusie. Nadciągała druga delikatna część planu.

W serwisie rowerowym Go Sportu młody sprzedawca widząc mnie z rowerem natychmiast radośnie oznajmił
– Pascala nie ma, ale za chwilę przyjdzie, ja go znam, zaraz będzie! Ale ma pani umówioną wizytę? Bo jak nie, to on raczej nie będzie miał możliwości naprawić – zatroszczył się.
Wiem, znam ten serwis, na poczekaniu tylko przebite dętki, miałam jednak nadzieję, że nagły wypadek i scentrowane koło dadzą się załatwić w ramach dętki. Poczekałam.
– O, koło pani scentrowała – powiedział Pascal. –  Wymienić trzeba.
Spojrzałam wyczekująco i z nadzieją.
– Ale ja nie mam – rozwiał moje nadzieje. – Wyszły akurat. Jutro będę miał dostawę, powinny być koła. Niech pani jutro zadzwoni. Jak nie, to we wtorek.

To była ta delikatna część planu, na której poległam zgodnie z przewidywaniami, ale jeszcze nie wszystko było stracone. Wyszłam przed serwis i zadzwoniłam do drugiego, kilometr dalej.
– Mają panowie koła 28 na stanie?
Padło kilka pytań, na które odparłam
– Uch, nie wiem, zwykły miejski rower.
Ostatecznie stanęło na tym, że jakieś koła mają, mogę podjechać… czy raczej podejść, a nawet powlec się i Rosynanta. Kolejny kilometr, ale zaczynało mi już być wszystko jedno. Kiedy się dowlokłam, pan z serwisu z dużą energią tłumaczył przez telefon, że nie przyjmie zaproszenia, nie będzie jadł de la merde, nawet jeśli jest za darmo. Przerwał rozmowę na sekundę, żeby zapytać, co właściwie sie stało. Machnęłam ręką w kierunku koła i rzekłam, że scentrowane, wymienić. Kiwnął głową, kazał przyjść po odbiór wieczorem, wrócił do tłumaczeń, że nie chce żadnego zaproszenia. Poszłam sobie do domu na piechotę, kolano najwyraźniej było w szoku i nie protestowało.

Wróciłam wieczorem autobusem, spodziewając się rachunku za nowe koło w okolicy 50€.
– Naprawiliśmy pani – rzekł pan z serwisu. – Vincent wycentrował jak należy, wcale nie trzeba było wymieniać. 16€.
– Ooo! – ucieszyłam się szczerze. – A w Go Sporcie kazali wymieniać! Dobrze, że nie mieli!
– E, bo oni nie umieją wycentrować- pan machnął pogardliwie ręką.
Koło się kręci.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s