W dół do ziemi

W ramach powrotu do Silverberga tym razem „W dół do ziemi”, które czytałam ze dwa razy w młodości i miałam do niego jakąś niejasną pretensję. Podejrzewam, że wiem, o co chodziło, wyjątkowa mizoginia się tu ujawnia. W ogóle często u Silverberga kobiety są bezwolnymi kusicielkami, i tu widać to jaskrawie. Jesteśmy na planecie Belzagor, bohater wraca tam po latach z wycieczką. W pewnym momencie na jego widok panie z wycieczki (mężatki zresztą) wyciągają szminki, bardziej zainteresowane samcem niż obcą planetą wokół. Kiedy zaś odwiedza swoją dawną kochankę, której nie widział jedenaście lat, po wymianie dwóch zdań rozbiera się ona do naga. Doprawdy Robercie, ile miałeś lat pisząc to, 14? (Nie można tego wykluczyć – w każdym razie ukazało się, jak miał 35). Ale byłabym niesprawiedliwa czepiając się wyłącznie jego portretów kobiet, bo w ogóle homo sapiens nie jest tu przedstawiony w różowym świetle, i to jest tematem powieści.

Na Belzagorze są dwie rasy rozumne, nildory przypominające słonie i człekokształtne sulidory. Ziemianie jednak upierają się, że są to zwierzęta, bo obżerają się zrywając liście prosto z drzew i załatwiają potrzeby naturalne gdzie popadnie, a poza tym nie mają żadnej cywilizacji w sensie ludzkim. Ludzie wobec tego przy nich mówią „ależ to tylko zwierzęta”, i to jest genialnie odmalowane. Oraz fantastyczny jest kawałek, w którym bohater powiada z typową dla ludzi łaskawością „oddaliśmy wam prawa do tej planety” na co nildor spokojnie zauważa „nie mogliście nam ich oddać, bo żadnych nie mieliście”. Nildory mają religię z przedziwnym obrządkiem ponownych narodzin, o którym nie wiadomo za wiele, i który bohater koniecznie chce zobaczyć. Przemierza planetę napotykając różne dziwności, czasem przerażające, jak zwykle wyobraźnia Silverberga nie ma sobie równych (na lata przed „Obcym” i całą resztą efektów specjalnych).  Końcówka jest tu kolejną irytującą mnie rzeczą, ale to już de gustibus. Jedna z lektur obowiązkowych sf.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s