Czas przemian

Kolejna zdumiewająco dobra powieść Silverberga (1971), mimo upływu lat i fascynacji narkotykami. Zaskakuje wyobraźnią, precyzją opisu, siłą przekazu. Właściwie to jest bardziej fantasy niż sf,a najbardziej fantastyka społeczna, trochę w duchu LeGuin, której cykl Haiński zaczął już w tym czasie się ukazywać. Na Borthanie żyją ludzie przestrzegający specyficznej normy społecznej, nie wolno mianowicie mówić o sobie w pierwszej osobie. Ktoś łamiący ten zakaz nazywany jest obnażaczem i traktowany jak u nas ekshibicjonista. Mają tam również czyścicieli pełniących role spowiedników. Im można mówić o uczuciach w taki sposób, w jaki nie należy ich ujawniać na co dzień. Narrator Kinnal Darival jest synem królewskim, mógłby wieść dość wygodne życie, mimo rozmaitych perypetii, lecz spotyka Ziemianina, który zachęci go do spróbowania specyficznego narkotyku pozwalającego na wgląd w dusze innych i otwarcie przed nimi swojej. Czyli wszystko to,czego borthańczycy obawiają się najbardziej i co jest absolutnie sprzeczne z podstawową zasadą ich społeczności.

Silverberg zastosował tu bardzo prosty zabieg, Kinnal nie wie, w czyje ręce dostaną się jego zapiski,zwraca się więc bezpośrednio do czytelnika objaśniając swoje otoczenie. To zaskakująco wciągająca lektura, doskonale w każdym szczególe wymyślony świat, i bohater, który nie kryje swoich wad i ułomności, a przez to jest oszałamiająco realistyczny. Kolejny raz trudno mi uwierzyć, że Silverberg to wszystko po prostu wziął i wymyślił. I kolejny raz podziwiam, jak łączy bogactwo tej fantazji z oszczędnością relacji.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s