Codzienność

Firmowe spotkanie na szczycie, przedstawiam się dyrektorowi doradczemu. Pyta, skąd jestem, odpowiadam.
– Ale jest też Francuzką, prawda – reaguje błyskawicznie mój prezes. Przechodzę nad tym do porządku dziennego, zajęta innymi sprawami, i dopiero potem uświadamiam sobie, że to już. Skończyła się mrzonka o wielkiej europejskiej wspólnocie, zaczęło być istotne, kto Francuz, kto nie. Zupełnie nie wiem, jak sobie poradzi moja firma, oparta na Tunezyjczykach, Marokańczykach, Algierczykach, ludziach z korzeniami w Kongu, Beninie, Mali. Na pewno coś wymyślą, oczywiście – muszą – ale pewna epoka się skończyła.

Skończyła się też epoka Paradowskiej.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s