Hel 3

Nie należy czytać informacji od wydawcy, bo natychmiast zdradza to, o czym mowa będzie dopiero w drugiej połowie powieści, w związku z czym blisko połowy sprawdziłam, czy ja aby na pewno czytam właśnie tę książkę, bo coś mi się nie zgadzało. Jest 2058, Europa wyznaje doktrynę dobrowolnego ubóstwa, szaleje ekologia, brakuje prądu, nie ma samochodów benzynowych, normalne jedzenie jest wyłącznie na czarnym rynku. Inne części świata mają się lepiej, lub gorzej, zależy z której strony na to patrzeć. Arabscy terroryści w każdym razie dalej szaleją. Protagonista Norbert, iwenciarz, coś w rodzaju niezależnego dziennikarza MegaNetu siedzi w Dubaju i czeka, aż wydarzy się coś, co mógłby nakręcić i wrzucić na portale, zarabiając w ten sposób pieniądze, których mu braknie. Coś się faktycznie wydarza, i to intensywniej, niż się tego spodziewał. Cudem uratowany z wiru wydarzeń wraca do Warszawy, tam pakuje się w nową aferę, a ostatecznie wyląduje na Księżycu. 
Świetnie napisane, nieźle pomyślane. Księżyc chyba został mocno zainspirowany „Pokojem na Ziemi”, ale nie upieram się, dawno go nie czytałam. Redakcja niestety pozostawia do życzenia, niedoróbki stylistyczne zdarzają się trochę za często. Klimat oddany znakomicie i bardzo widowiskowo. Geopolityka przemyślana. Zakończenie zaskakuje, i idę o zakład, że na Grzędowiczu ostatnio duże wrażenie zrobił Watts (a na kim nie zrobił). Nie jestem zresztą pewna, czy końcówka jest naprawdę zrozumiała dla kogoś, kto nie czytał „Ślepowidzenia„.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s