Atrocity Archives (The Laundry Files #1)

Bardzo jestem ciekawa, jak reagowały osoby, którym Stross streszczał swój pomysł na nową książkę.
– Wiesz, to będzie taki James Bond, tylko on będzie nerdem grzebiącym w komputerach, i przy ich pomocy będzie walczył z lovecraftiańskim Złem, będą tam Wielcy Przedwieczni z mackami, równoległe wszechświaty i otwierane między nimi przejścia, a to wszystko okraszone solidną dawką biurokracji, bo bohater będzie pracował dla tajnej agencji zwanej Pralnią…
– Charlie, oddaj już ten kieliszek.

Zakochałam się w pomyśle i wykonaniu przeczytawszy „Betonową dżunglę” w Krokach w nieznane 2010, solennie postanowiłam przeczytać całość, po czym się jakoś zawiesiłam. Aż w końcu udalo mi się się sięgnąć po pierwszą część Laundry Files, czyli Atrocity Archives, wspomniana „Betonowa dżungla” jest ich drugą (krótszą) częścią. Czyta się doskonale, Stross ma żywy, dowcipny styl, robi nieustające aluzje do wszelkiej klasyki sf, zmienia konwencje jak napędzany bateryjką, jest to śmieszne i koszmarne w należytych proporcjach. Bohater używa najnowcześniejszych technologii – najnowocześniejszych w 2004, więc rzecz się miejscami lekko zestarzała (jak to administracja Windows NT? Jak to nie było smartfonów? Jak to palmtop zamiast tableta?) ale to nie przeszkadza w śledzeniu akcji z przejęciem i rozbawieniem. Druga z cyklu leży spokojnie na półce od pięciu lat, nabyłam więc od razu trzecią.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s