Koniec świata w Breslau

W chronologicznie drugim tomie cyklu o Mocku cofamy się w czasie. Jest listopad 1927, Mock ma 44 lata i żonaty jest od dwóch lat z 25-letnią blondynką Sophie. Nie mają dzieci, choć chcieliby. W kamienicy pod Gryfami znaleziono zamurowanego trupa, wkrótce znajduje się drugi. Żadnego punktu zaczepienia prócz kartek z kalendarza przy obu ciałach. Tymczasem Erwin, bratanek Mocka, wpada w złe towarzystwo, a radcę kryminalnego męczy zazdrość o żonę. Niebezpodstawna. Ta część jest mniej mroczna, duszna i brutalna od poprzedniej, ale nadal wszyscy bohaterowie są antypatyczni. Tu też jest szczegółowo rozpisany ówczesny Wrocław, gigantyczna robota Krajewskiego, z niezwykle plastycznie oddaną atmosferą. Klamrę tu tworzy dzień śmierci Mocka w 1960 roku w Nowym Jorku.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s