Polin i Centrum Kopernika

Polin prezentuje historię obecności Żydów na ziemiach polskich, chronologicznie, i robi ogromne wrażenie, ponieważ większość eksponatów jest interaktywna. Dzięki temu ogrom informacji nie przytłacza, bo można spędzać całe kwadranse przeglądając książki w bibliotece, sprawdzając, czy nadawalibyścmy się na poddanego któregoś władcy terenów Polski po rozbiorach, handlując towarami przewożonymi przez żydowskich kupców na początku ery, i tak dalej. Spędziliśmy tam ładne parę godzin, a mam poczucie niedosytu, i na pewno wrócę. Wzięłam audioprzewodniki, które się okazały praktycznie nieprzydatne, bo wszystko jest starannie objaśnione po polsku i angielsku.

Oczywiście znam Cité des Sciences, paryski odpowiednik Centrum Kopernika, ale i tak byłam absolutnie zachwycona. Najbardziej mnie urzekła mała komora próżniowa, do której nalewa się odrobinę wody, wypompowuje powietrze i obserwuje, jak natychmiast woda zamienia się w lód. Nie przyznam się, ile tam siedziałam. Potem z zapałem testowałam Elektrybałta, bawiłam się żyroskopami, pocztą pneumatyczną, elektrycznością… i wszystkim innym. Byliśmy też na ostatnim ubiegłorocznym seansie w planetarium, gdzie oprócz filmu pokazane jest niebo i znajdujące się na nim gwiazdozbiory. Połowa piętra była zamknięta z powodu przebudowy, co oznacza, że mam powód, żeby tam wrócić – nie żebym go naprawdę potrzebowała.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s