Opowiadania Hugo i Nebula: 2014

Nebula
Nagrodzona Rachel Swirsky ”If You Were a Dinosaur, My Love” (jest polski przekład). Nominowane również do Hugo bardzo krótkie opowiadanie, poetyczne, głębokie, wzruszające i INNE. Zostało sparodiowane dwa lata później, niesłusznie.

Sofia Samatar ”Selkie Stories Are for Losers”. Selkie to fokołaczka. Na początku uniosłam do góry lewą brew, bo dopiero co czytałam „Jackalope Wives” i tę o syrenach Alyssy Wong, co za jakaś nagła moda na -łaczki. Ładne, zwięzłe, poetyczność rodząca się między słowami, to lubię, tylko niezwykle mało fantastyczne. Żeby nie powiedzieć, że wcale. Nominowane również do Hugo.

Matthew Kressel ”The Sounds of Old Earth”. Na Ziemi zrobiło się cicho, kiedy wszyscy już polecieli na Nową Ziemię, na którą przewieziono też ostatnio Wersal i Stonehenge. Narrator jednak został, i nie jest jedyny. Co za śliczne otwarcie, przykuwające uwagę jak Silverberg. Dalej też jest dość ładnie, fabuła sprytnie (może nieco nachalnie) osnuta wokół stawu z żabami, niestety mocno melodramatycznie.

Kenneth Schneyer ”Selected Program Notes from the Retrospective Exhibition of Theresa Rosenberg Latimer”. Dokładnie to, co w tytule. Krótkie opisy obrazów fikcyjnej artystki, plus pytania do dyskusji. „Niechybnie New Weird”, westchnęłam przed rozpoczęciem lektury – otóż to się czyta znakomicie. Miałam te wszystkie obrazy przed oczami. Między wierszami autor odmalowuje życie bohaterki, ale najzabawniejsze jest to, czego narrator kompletnie nie rozumie, a my dość szybko.

Sylvia Spruck Wrigley ”Alive, Alive Oh”. Narratorka z mężem wyjeżdża kolonizować obcą planetę. Niby sztafaż sf, ale żadnych wyjaśnień, jakim cudem w 5 miesięcy można dolecieć do planety podobnej do Ziemi. Clou bowiem polega na tym, że bohaterka zakłada tam rodzinę, a potem się okazuje, że powrotu nie ma. Reszta raczej banalna. Zastanawiałam się nad brzytwą Lema. Można by osadzić to opowiadanie w jakiejś głębokiej dżungli, albo na innej bezludnej wyspie; ewentualnie przeciwnie, jakiś dziki aborygen w wielkim mieście. Ale to by nie działało, po dziesięciu (a nawet dwudziestu) latach największy dzikus przystosowałby się jakoś do cywilizacji, więc jednak ta otoczka pozornego sf jest tu chyba konieczna dla efektu dramatycznego. Z drugiej strony cierpienie ani nostalgia się nie stopniują. Czy moja tęsknota za Polską jest mniej warta niż bohaterki, choć ja teoretycznie mogłabym „wrócić”?

Poza wcześniej wymienionymi do Hugo nominowane było w tym roku jeszcze

Thomas Olde Heuvelt ”The Ink Readers of Doi Saket”. I po to się męczę z tymi wszystkimi nudziarzami, żeby raz na sto tekstów trafić taką perełkę! Tajlandia północna (autor jest Holendrem), w mieście Chiang Mai tysiące ludzi wrzucają do rzeki Mae Ping swoje życzenia, tymczasem w wiosce Doi Saket te życzenia są wyławiane, odczytywane, a niektóre z nich w tajemnicy spełniane. To nie jest fantastyka, bardziej realizm magiczny, ale to nie przeszkadza: doskonale napisane, przezabawne, oryginalne, zaskakujące. Powinno było dostać Hugo. Autor ma 34 lata i Hugo 2015 za najlepszą nowelę (”The Day The World Turned Upside Down”, jest to pierwszy tłumaczony tekst, który dostał tę nagrodę), będę z ciekawością wyglądać jego nazwiska.

->2015

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s