„Minla’s Flowers” i „Merlin’s Gun” Alastair Reynolds

Przez końcówkę Dozoisa 34 przeczytałam dwie wcześniejsze minipowieści o Merlinie. W galaktyce jest Waynet, po którym można podróżować na skróty, o ile ma się statek wyposażony w syrinx. Merlin, uciekinier z The Cohort, ma taki statek, inteligentny w dodatku. Jego głównym celem jest walka z the Huskers, którzy dawno temu zniszczyli jego system rodzinny. Czyli Star Wars, zasadniczo. W „Minla’s Flowers” Merlin wypada z Waynetu z powodu awarii, i musi lądować na pobliskiej planecie, na której niebo jest pokryte unoszącymi się w powietrzu wyspami. Kiedyś była to tarcza ochronna przed Huskerami, ale od tego czasu ludność cofnęła się w rozwoju technicznym i nie ma nic poza prostymi samolocikami. Merlin wplącze się w ich ratowanie.

W „Merlin’s Gun” swallowship Sory zostaje zaatakowany przez Huskerów, wszyscy giną oprócz niej. Trzy tysiące lat później w systemie pojawia się statek – oczywiście to Merlin, żywa legenda. Nieustannie w poszukiwaniu broni, która pozwoli The Cohort wygrać trwającą od tysięcy lat wojnę z Huskerami. Fajnie napisane.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s