Gardner Dozois „The Year’s Best Science Fiction 30” (2012)

 

Indrapramit Das „Weep for Day„. Zobaczyłam w drugim zdaniu nazwę „City-of-Long-Shadows” i dramatycznie zapytałam przestrzeń przed sobą: „czy oni mogliby już PRZESTAĆ? Wszyscy? Raz na zawsze? Proszę?”, na co reszta mózgu przypomniała mi, że w końcu nie muszę czytać fantasy, obowiązku nie ma. Gdzie są jakieś zbiory opowiadań w ogóle nie zawierające fantasy, pytam uprzejmie. W następnym zdaniu pojawia się jednakże pociąg, co mnie jakoś uspokoiło. Fantasy zawierająca pociągi nie może być taka całkiem zła. Pociągiem jedzie ośmioletnia narratorka, z bratem i rodzicami, na półkulę Nocy, zobaczyć uwięzionego Nightmare. (Przy okazji wyjaśnia się nazwa miasta, całkiem uzasadniona). Ojciec był kiedyś błędnym rycerzem polującym na Nightmares żyjące po ciemnej stronie tej obracającej się synchronicznie planety, teraz jest “A knight of Industry and Technology, bringer of light under Church and Monarchy.” Dalej jest dość przewidywalnie, ale jak pięknie zbudowany jest ten świat.

Paul McAuley „The Man”. W śnieżycy do pani mieszkającej z dwoma husky przychodzi nagi człowiek. No, z grubsza człowiek. Bohaterka pozwala mu przenocować i zastanawia się, kto go zesłał. Jesteśmy na Yanos, synchronicznie (tak dla odmiany) obracającej się wokół Saurona. Osady ludzkie w równikowym pasie zmierzchu, identycznie jak w poprzednim opowiadaniu. Bohaterka opowiada gościowi o swoim życiu. Przybyła z Ziemi, gdzie po wielkim kryzysie pojawiły się statki the Jackaroo i można było kupić albo wygrać na loterii bilet do innego świata. Reszta stylizowana na Dziki Zachód, dobrze rozegrana.

Jay Lake „The Stars Do Not Lie”. Świeżo wynaleziona elektryczność jest właśnie instalowana w biurze naukowca Morgana Abuttiego, który odkrył, że ludzkość nie pochodzi z tego świata, wbrew temu, czego naucza obowiązująca religia mówiąca o tym, jak the Increate ją tam umieściła w Ośmiu Ogrodach. Kobiety od pokolenia mogą studiować, a potem również biali ludzie, choć tradycyjnie są rasą gorszą. Generalnie pomysł zdecydowanie nienowy, ale świetnie napisane, kojarzyło mi się nawet z Peanatemą. Nominacje do Hugo i Nebuli.

Lavie Tidhar „The Memcordist„. Świat „Stacji Centralnej„, w której przelotnie pojawia się imię Pyma będącego bohaterem tego opowiadania. Podróżuje po Układzie Słonecznym i od urodzenia jest bohaterem the Narrative of Pym, czegoś w rodzaju nieustającego reality show. Całe jego życie nieustannie obserwują miliony followersów, w polu widzenia ma informacje o ich liczbie. „Everything I’ve ever done in my life, he thinks, is on record. Everything I’ve seen, everything I’ve touched, everything I smelled or said. And yet had he said or done anything worth saying, anything worth doing?„. Oryginalne i przejmujące. To jest niewątpliwie ciekawy pisarz.

Pat Cadigan „The Girl-Thing Who Went Out for Sushi”. Kometa Shoemaker-Levy spadła na powierzchnię Jowisza w 1994, co wspomina narratorka mówiąc, że od tamtego czasu, czyli przez prawie 300 lat, nic podobnego się nie zdarzyło. Teraz się zdarzy, i wszyscy płacą za widok z bliska, czyli trzeba zainstalować mnóstwo kamer po wewnętrznej stronie pierścienia. Tymczasem Fry złamała sobie przy tej okazji nogę. Fry jest tytułową girl-thing, „a featherless biped genius beauty queen”. Ziemia nie nazywa się już Ziemią, tylko „Dirt”, i jest tu mnóstwo innego świetnie pomyślanego slangu. Ekipa natomiast jest gatunkowo mieszana (two-steppers and sushi), przy czym ten drugi gatunek nie jest naturalny, tylko zrobiony. Nie widzę wprawdzie, jak cemrenovnavr yhqmv an bśzvbeavpr miałoby pomagać w eksploracji Kosmosu, ale jak to jest wyśmienicie napisane, z niezrównanym autentyzmem. Zasłużona nagroda Hugo 2013 (kategoria novelette).
Eleanor Arnason „Holmes Sherlock„. Kobieta z rasy hwarhath nauczyła się angielskiego i została tłumaczką ludzkiej literatury (jak wiadomo, cała literatura ludzka jest po angielsku). Ludzie są wrogami hwarhath, i dlatego ci ostatni chcą ich poznać i zrozumieć. Much human fiction was disturbing, since it dealt with heterosexual love, a topic the hwarhath knew nothing about. Za to opowiadania o Holmesie Sherlocku są interesujące. Pomysł obowiązkowego homoseksualizmu mnie irytował, bo jest absurdalny z biologicznego punktu widzenia, poza tym ładna atmosfera, ale dość oczywiste.
Richard A. Lovett and William Gleason „Nightfall on the Peak of Eternal Light”. Drew Zeigler wylądował na Księżycu, żeby zacząć nowe życie. Są tam miasta. Bohater jest turystą, ale nie chce nim być, chce tam zostać na stałe, co nie jest oczywiste. Dobre opisy księżycowej codzienności (tylko grab plates mi przeszkadzały). Dalej bardzo sprawny thriller, chociaż nie pojmuję wnx mnoówpn zótłol hpvrp m Xfvężlpn, avr qnwąp fvę młncnć. Zakończenie okrutnie melodramatyczne.
Andy Duncan „Close Encounters„. Do osiemdziesięcioletniego narratora przychodzi reporterka pytająca go o jego dawne close encounters, o których napisał książkę. Znakomita narracja, świetny bohater, mniej więcej wiadomo, dokąd to zmierza, właściwie nie jest to fantastyka (tylko nieco więcej), ładna rzecz. Nebula 2013 (novelette).
Brit Mandelo „The Finite Canvas„. Do lekarki w klinice in what used to be India przychodzi kobieta i prosi o zrobienie skaryfikacji. Kolejnych. Nie prosi, żąda. W zamian zapłaci dużo i opowie swoją historię. Dobrze napisane, ale to tak bardzo w ogóle nie jest fantastyka (teoretycznie post-apo klimatyczne, ale to nie odgrywa najmniejszej roli). Nominacja do Nebuli 2013 (novelette).
Sean McMullen „Steamgothic”. Bohatera fascynują urządzenia parowe i buduje ich modele, ale lubi też ubierać się na czarno,
stąd na jego drzwiach napis SteamGoth Models. Przychodzi do niego z wizytą dziwna para. Odnaleźli fantastycznie zachowany samolot parowy z roku 1852, co może zmienić historię awiacji, której tu dużo. Dobrze napisani bohaterowie i w ogóle całość, chociaż dość oczywisty pomysł.
Elizabeth Bear „In the House of Aryaman, a Lonely Signal Burns”. Jest (dość malowniczy) trup, we własnym zamkniętym mieszkaniu, o ile zwłoki są faktycznie lokatora, bo bez analizy DNA nie da się tego stwierdzić. Jedynym świadkiem był błękitno-żółty kot, który mógłby zapewne coś powiedzieć, gdyby nie to, że ma amnezję i nie potrafi mówić. Jesteśmy w przyszłości, koty są produkowane przez bioinżynierów, ludzie mogą edytować DNA swojego potomstwa, Zatrudnienie pisze się wielką literą, niektórzy oczywiście wybierają życie w VR. Nic tu zaskakująco oryginalnego, ale bardzo dobrze zrobiony świat i klasycznie kryminalna intryga.
Paul McAuley „Macy Minnot’s Last Christmas on Dione, Ring Racing, Fiddler’s Green, The Potter’s Garden”. Mai Kumal dowiedziawszy się o śmierci ojca ma z Ziemi polecieć na księżyc Saturna Dione, aby rozrzucić jego prochy. Początek nudny, dalej dokładne i niemal namacalne opisy życia na księżycach Saturna. Ładne.
Michael Bishop „Twenty Lights to “The Land of Snow”„. Wyjątki z dziennika the Dalai Lama-to-be. Zaczyna się od relacji siedmiolatki przebudzonej na statku pokoleniowym lecącej na Guge, czyli Gliese 581g (jej istnienie w tej chwili jest wątpliwe). Jest 86 rok z planowanych 106 lat podróży, a na statku są wyłącznie buddyści. Właśnie umarł Dalai Lama, i niektórzy sądzą, że to właśnie narratorka jest jego reinkarnacją. Ona natomiast wcale nie chce i uważa, że jest wyłącznie sobą. To bardzo ładnie napisane: „Larry tells me just to imagine one candle lighting off another (even though you’d be crazy to light anything inside a starship), but my candle was already lit before the last Lama’s got snuffed, and I never even smelt it go out.” Ludzie hibernują, ale co roku muszą się budzić. Interesujące i bardzo konsekwentne.
Carrie Vaughn „Astrophilia„. Czytałam je przy okazji zbioru 33. Świat post-apo, rozwinięty potem w powieści „Bannerless„. Młoda dziewczyna musi opuścić podupadłe gospodarstwo rodziców i przenieść się do innego, gdzie spotyka astronomkę hobbystkę. Ale astronomia nie jest użyteczna w tym świecie, w którym wszystko powinno takie być.
Adam Roberts „What Did Tessimond Tell You?” Dwa tygodnie przed ogłoszeniem nagród Nobla narratorka jest pewna, że dostaną z fizyki, ale Niu Jian postanawia teraz odejść, ponieważ rozmawiał z Tessimondem. Po chwili okazuje się, że drugi członek zespołu podjął tę samą decyzję. Żaden nie chce powiedzieć, co usłyszeli od Tessimonda. Świetnie napisane.
Megan Lindholm „Old Paint„. 2030, narratorka ma 9 lat, rodzinie nie powodzi się za dobrze, ale matka dostaje spadek o dziadku. W jego skład wchodzi samochód. Fajnie pomyślane, od połowy bardzo oczywiste.

David Moles „Chitai Heiki Koronbin”. Wojna. Bohaterowie szkoleni byli w Camp Chilliwack. Z 27 kandydatów szkolenie ukończyło pięcioro. Walczą w robotach w zonie, z alienami. Ratują świat. Bardzo namacalne, widać, dokąd zmierza, chociaż zakończenie mnie zaskoczyło.

Robert Reed „Katabasis”. Kolejne z cyklu o The Great Ship, który jest wielkości Jowisza, lata sobie po Galaktyce, i na którym znudzeni bogacze robią sobie wyścig survivalowy, w trudnym terenie i zmiennej grawitacji. Należy mieć tragarza, najlepiej innej, silnej rasy. Śledzimy losy pary, kobieta ma tragarza imieniem Katabasis. Wszyscy co chwila upadają i się strasznie łamią, ale natychmiast się leczą, gdyż generalnie są nieśmiertelni, i tak przez trzydzieści stron, przeplatanych straszliwą (w wyobrażeniu autora) historią Katabasis. Nuda.
Alastair Reynolds „The Water Thief”. Bohaterka z córką żyje w obozie dla uchodźców. Wykonuje prace na odległość używając specjalnego łącza, tymczasem na co dzień brakuje wody. W realu ma złodzieja wody, w pracy ma złodzieja na Księżycu. Zwięzłe, niezłe.
Linda Nagata „Nightside on Callisto”. Drużyna Jayne wylądowała na Callisto. Wszystkie cztery panie mają około setki i poświęciły życie walce z the Red. Są sprawne, ale zbliżają się do końca swojego życia, dlatego dostały tak niebezpieczną misję, bez żadnego backupu. Techniczna sensacja.
Lavie Tidhar „Under the Eaves”. To opowiadanie wchodzi w skład zbioru „Stacja Centralna”. Cyborg (zwany tu robotnik) i dziewczyna się kochają. Intrygujący pisarz, co już zauważyłam.
Steven Popkes „Sudden, Broken, and Unexpected”. Narrator na życzenie byłej miłości pisze piosenkę. Okazuje się, że klientką jest divaloid, sztuczna piosenkarka. Była dziewczyna pracuje nad nią. Dużo szczegółów muzycznych, trochę o tym, że nie mamy tak naprawdę kontroli nad naszymi działaniami, tylko jej złudzenie. Niezły bohater. Całość interesująca.
Robert Charles Wilson „Fireborn„. Onyx wwraca do domu ze swoim przyjacielem Jasperem i wózkiem zaprzężonym w muła. Na niebie widzi skydancera, który spada. Na miejscu upadku odnajdują kobietę fireborn, ludzie dzielą się bowiem na commonersów i elitę fireborn. Bardzo typowa opowieść o technologii tak zaawansowanej, że wygląda jak magia. Sprawnie zrobione, świetnie odmalowany świat.
Vandana Singh „Ruminations in an Alien Tongue„. Stara kobieta siedzi na innej planecie i wspomina swoje życie. Była matematyczką, ekspertką od alienów, którzy przeszli przez the great probability machine i przenieśli się do innego świata, zostawiając artefakty. Jednym z nich jest actualizer pozwalający przenosić się do równoległych wszechświatów. Nic nowego, ale dość ładne.
Hannu Rajaniemi „Tyche and the Ants„. Autor jest Finem żyjącym w Szkocji i ma doktorat z teorii strun. Bohaterka opowiadania natomiast, Tyche, jest dziewczynką żyjącą na Księżycu, która właśnie wyszła z Bazy na spacer, a kontrolowana jest przez wszechobecny Mózg. Idzie do Tajnych Drzwi zanieść zrobiony przez siebie rubin Czarodziejowi, a tam okazuje się, że zrobiony przez nią domek Jadeitowego Królka jest zburzony. Zrobiły to mrówki. Niezwykle pomysłowa rzecz, znakomicie napisana. Poniekąd mi przypomniało Kelly Link „The Game of Smash and Recovery„, które jest jednak trzy lata późniejsze.
Sarah Monette and Elizabeth Bear „The Wreck of the “Charles Dexter Ward””. Universum z opowiadania „Boojum” tych samych autorek. Boojum to żywe statki. Cynthia Feuerwerker jest na Faraday Station i potrzebuje pracy. Była lekarzem, i jako lekarza przyjmują ją na pokład statku Jarmulowicz Astronomica, który ma zamiar odzyskać statek boojum Charles Dexter Ward, obecnie martwy. Space fantasy, zakrzywienie czasoprzestrzeni powodujące pojawianie się możliwej przyszłości w formie duchów, plus zombie, szalona następczyni Frankensteina i nazwy ukradzione z „Jabberwocky”. Jest to horror napisany do antologii „New Cthulhu 2”.
Christopher Barzak „Invisible Men„. „I ain’t so dull I can’t see something’s wrong with a person when he comes into the Coach and Horses with his head all wrapped up like some bloody mummy, and thick blue goggles for glasses” powiada narratorka w drugim akapicie, i wszystko jasne, jeśli zna się klasykę i przeczytało się tytuł.
Aliette de Bodard „Ship’s Brother„. Kolejne z jej świata ze umysłami statków rodzonymi przez kobiety (nie pojmuję, mają taką technologię, a rodzić trzeba tradycyjnie?). Narratorka jest właśnie w ciąży ze statkiem, i ma też ośmioletniego syna, do którego się zwraca opowiadając tę historię, i który jest obecny przy porodzie, bo czemu nie. Syn naturalnie przeżyje traumę, znienawidzi siostrę i Minds w ogóle. Kompletnie mi dlaczegoś nie leży ten jej cykl, ale to było niezłe.
Robert Reed „Eater-of-Bone„. Podobno to z cyklu o Great Ship, ale tego dowiemy się dopiero pod koniec, jesteśmy bowiem na jakimś księżycu. Młoda kobieta, z wbudowanym leczniczym nano, usiłuje wydostać z pułapki jedzenie. Potem obcina sobie rękę, żeby się uwolnić, i ucieka, ucieka, ucieka. Przed ludźmi sobie podobnymi oraz miejscowymi prymitywnymi Notami. Autor najwyraźniej się lubuje w takich szczegółowych sadomaso opisach. Ale to dopiero początek. Bohaterka ginie, ale nie całkiem. Jej zrujnowane i obgryzione ciało zostaje wyrzucone na brzeg, gdzie znajduje je człowiek mieszkający tu od wielu tysięcy lat, i przywraca ją do życia. Przedziwne jest tutaj zderzenie tych niezwykle zaawansowanych technologicznie ludzi o niezniszczalnych bioceramicznych mózgach z prymitywnymi warunkami życia. Ogromna doza wyobraźni.

-> 31

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s