„Nie otwieraj oczu” Josh Malerman

Obejrzałam film „Birdbox” nie wiedząc, o czym jest, i okupiłam to intensywnym stresem, bo nie mogę oglądać rzeczy, w których może się stać krzywda dzieciom. Tu zaś bohaterka, Malorie, płynie łódką w dół rzeki, mając ze sobą dwójkę pięciolatków, wszyscy mają zawiązane oczy, bo tylko w ten sposób mogą uniknąć zobaczenia tajemniczych istot, które powodują natychmiastowy obłęd i samobójczą śmierć. Ten wątek przeplatany jest wspomnieniami, zaczynając od momentu, kiedy Malorie dopiero jest w ciąży, a na świecie zaczyna się koszmar.
Książka Malermana (2014), na której podstawie nakręcony został film, jest zbudowana dokładnie tak samo. Zgadzają się również bohaterowie (nieco mniej ich fizyczność). Różnic jest mało, właściwie tylko szczegóły. Napisane jest to bardzo dobrze, wciągająco – oczywiście już wiedziałam, co się wydarzy, więc nie było takiego suspensu, jak w przypadku filmu, ale i tak potrafiłam dokładnie się wczuć w sytuację Malorie. Doskonałe jest tutaj, że zła nie widzimy. Najstraszniejsze, najostrzejsze, największe szpony czy zęby są nadal tylko szponami albo zębami, po pewnym czasie człowiek zwyczajnie przestaje na to reagować, dlatego zresztą zazwyczaj nie czytam horrorów, bo mnie nudzą lub śmieszą. U Malermana jest niewiadome, przeraża sama myśl, że wystarczyłoby tylko spojrzenie.
Film pozbył się książkowych niespójności. Znacznie prawdopodobniejszy jest sposób, w jaki Malorie trafia do domu Toma (w filmie Douglasa). W powieści jest zasugerowane, że istoty mogą dotykać ludzi, co nie trzyma się kupy, wersja filmowa jest lepsza. Poza tym pod koniec książki masowo giną ptaki: gdyby rzeczywiście ginęły na widok istot, to po pięciu latach musiałoby już w ogóle ich nie być, zważywszy, że istoty tam chodzą bezustannie. Nie wspominając o tym, że cały system ostrzegawczy oparty na ptakach nie miałby większego sensu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s