„Pani Kebab. Opowieść polskiej emigrantki” Kamila Czul

Pani Kebab bynajmniej nie sprzedaje kebabów, jak sądziłam w pierwszej chwili, widząc tytuł. Mieszka w Anglii, w mieścinie pod Notthigham oraz w Leeds (te dwa miasta pojawiają się tu na przemian) i uczy tam angielskiego w szkole, gdzie trafiają uczniowie, którzy sobie nie radzą gdzie indziej. Zbieranina Polaków, czeskich oraz słowackich Cyganów, i wszelkich innych narodowości, których rodziny nierzadko ocierają się o więzienie. „Nazwa mojego stanowiska pracy brzmi: asystent ds. języków wschodnioeuropejskich. Uznali pewnie, że wsio rawno, Lech, Czech czy Rus, i już pierwszego dnia pracy okazało się, że moi nowi uczniowie to wyłącznie czescy i słowaccy Romowie. Miałam szczęście, że moją pierwszą podopieczną została Katrina, fajna, inteligentna dziewczynka, która uczyła mnie czeskiego z równą cierpliwością, co ja ją angielskiego„.

Narratorka posługuje się niezwykle barwnym i potoczystym językiem, nie unikając wulgaryzmów, ale to, co opisuje, dorównuje stylowi. Jest raczej gorzko i przejmująco niż zabawnie, choć bywa i tak. To pierwsza część. W drugiej są migawki z rozmaitych prac zleconych: autorka pracowała jako tłumaczka, na przykład przy policyjnym nalocie na burdelik, gdzie pracowały Polki. Jak się okazało, z własnej woli, zachwycone warunkami.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s