„Przedrzeźniacz” Walter Tevis

Spofforth jest robotem, Marki 9, najdoskonalszym stworzonym przez człowieka. Nosi w sobie osobowość depresyjnego inżyniera. Chciałby umrzeć, ale nie może się zabić, bo celowo wbudowano mu ograniczenia. A teraz rządzi konającym światem za tysiąc lat, gdzie zostało parędziesiąt milionów ludzi, bezustannie ogłupiających się narkotykami, nieumiejących nawet czytać. A wręcz jest to zakazane, jako szkodliwe. Chyba, że ktoś jednak się nauczy, jak drugi bohater, Paul Bentley, którego poznajemy przez jego dziennik, w którym odkrywa prawdę o świecie.

Narracja i antyutopijny obraz świata bardzo w stylu lat 80, w czym nic dziwnego, bo powieść wydana została w roku 1980 (i nominowana do Nebuli). Pobrzmiewają tu oczywiście echa „Nowego wspaniałego świata” i „Czy androidy…” Dicka. Tak samo jak one, pozostaje aktualna. Nadal łatwo można sobie wyobrazić świat, w którym ludzie tak długo wymyślali coraz znakomitsze ułatwiacze życia, wytłumiacze emocji i inne ersatze wszystkiego, aż przesadzili i nie zostało już nic.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s