„Dziewczyna z Dzielnicy Cudów” Aneta Jadowska (Nikita 1)

Jakoś tę Jadowską od końca czytam – zamiast zacząć od Dory Wilk sięgnęłam po pierwszy tom z cyklu „Nikita” (przyznaję, motywacją była długość cyklu), który najwyraźniej rozgrywa się w tym samym uniwersum, sądząc po tym, że bohaterkę uratowała kiedyś Dora Wilk. Czego dowiadujemy się ze wspomnień Nikity, która jest nieco Mary Sue: straszliwy ojciec ją porwał, torturował i okaleczył, pracuje jako wiedźminka… to znaczy, płatna zabójczyni istot nadprzyrodzonych, dla Zakonu rządzonego twardą pięścią przez Matkę, będącą przypadkiem również jej matką biologiczną, ale bez żadnej taryfy ulgowej dla córki. Wprost przeciwnie. Mamy tu i Glocka, i podrasowany motocykl, i hakerkę komputerową, i oczywiście magię, bo to urban fantasy, w dość klasycznym ujęciu: jest Warszawa realna i ta druga (złożona z Warsa i Sawy), gdzie wąpierze, wilkołaki i inne nader nieprzyjazne stworzenia. Na ich czele nowy partner Nikity, nasłany przez Matkę, która jednak wcale nie czyni tego w celu pomocy córce. Ta przyjaciół nie ma, zawiera wyłącznie układy handlowe. Magię posiada natomiast bardzo specyficzną i właściwie się nią nie posługuje.
Początek wyglądał mi na cokolwiek naciągany, z tymi wszystkimi podkreśleniami, jaki to Zakon strasznie niebezpieczny, ale czym dalej w akcję, tym lepiej. Są tu i całkiem oryginalne pomysły, dobrze rozegrane (Wars i Sawa, Dzielnica Cudów, czkawka, czy zapotrzebowanie na kalorie), i porządna akcja, i klimat. I w końcu nie tak oczywiste relacje między bohaterami, jak mogłoby się zdawać.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s