„Diabelski młyn” Aneta Jadowska (Nikita 3)

Wyznam, że przez pomyłkę zaczęłam to czytać jako drugą część. Zorientowałam się na trzeciej stronie, gdzie narratorka bardzo sprytnie przypomina, co stało się ostatnio. Czyli tydzień wcześniej, bo akcja tutaj zaczyna się sześć dni po końcu „Akuszera bogów„: od wizyty bardzo zirytowanej kasandrytki, której świątynia została użyta jako przekaźnik. A zaraz potem znowu wyruszamy w drogę, tym razem w poszukiwaniu tożsamości partnera Nikity. I robi się bardzo zaskakująco, chociaż nadal spójnie. Zupełnie nie mam się do czego przyczepić, jest to nadal pomysłowe, sprawne, spójne, wciągające, bohaterowie logicznie ewoluują. Dziwi mnie tylko, że obtvavr nie były uprzejme porozmawiać z Nikitą na temat Oelawnen przy pierwszym spotkaniu, przecież doskonale wiedziały, jak wyglądało jej dzieciństwo. Niby takie ciepełko rodzinne i smaczne domowe jedzonko, a jak przychodzi co do czego, to nic człowiekowi nie mówią.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s