„Inna” Max Czornyj

Muszę przestać się uważać za osobę, która nie czyta thrillerów, bo jak na osobę nieczytającą thrillerów to czytam ich chyba całkiem dużo. Trafiłam jakoś zupełnym przypadkiem na tę pozycję nowego polskiego autora, wydał bodaj cztery książki tylko w tym roku, co nigdy nie brzmi dobrze. Zamierzałam tylko ot tak rzucić okiem, ale mnie nagle wciągnęło.
Mikołaj Popławski mieszka w willi nad Bałtykiem… to znaczy nie, budzi się w willi nad Bałtykiem, i nie ma pojęcia kim jest i czyj to dom. Opisuje na bieżąco wszystko, co mu się przydarza, a wcale nie są to rzeczy fajne, poczynając od tego, że w piwnicy ma nagą związaną zakneblowaną dziewczynę imieniem Izabel. I informację na ekranie laptopa, że co 48 godzin traci pamięć. Musi się spieszyć, żeby się dowiedzieć kim jest i o co chodzi. W równoległym wątku Gabriela przyjmuje wizytę policji, która zareagowała na alarmujące wiadomości wysyłane przez jej trzydziestoletnią córkę Izę, podejrzewając ją o chęć popełnienia samobójstwa. Iza znikła bez śladu. A jej ojciec rzeczywiście przed laty się zabił.
Zazwyczaj w thrillerach zakończenie jest dość przewidywalne, zły ponosi karę, dobrzy odzyskują spokój. Tutaj natomiast rozwój akcji zaskoczył mnie całkowicie i bardzo mi się to podoba.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s